Parker 51

English version below

Parker 51 to najsłynniejsze pióro w historii pióra wiecznego. Żadne inne nie sprzedało się w takiej ilości i żadne inne nie było tak często podrabiane. Potrzeba matką wynalazku. Tak zawsze powstaje coś nowego. I tak było w tym przypadku. Rynek amerykański w latach 30-tych był niezwykle konkurencyjny. Projektantem tego pióra był Kenneth Parker syn założyciela firmy George’a S. Parkera. Wiedział on, że sukces zapewni takie pióro, które będzie zupełnie inne niż dotychczasowe. Ale był też i drugi powód. W tamtym czasie praktycznie wszystkie atramenty wysychały na zasadzie parowania. Firma Parker stworzyła szybko schnący atrament, który wysychał poprzez głęboką penetrację papieru. Ale nie ma róży bez kolców! Atrament ten działał żrąco na gumowe woreczki będące pojemnikami na atrament oraz na ścianki wewnątrz korpusu pióra. W związku z tym firma wykorzystała nowy rodzaj plastiku – lucyt, który był odporny na jego działanie.

Szybko schnący atrament wysychał na papierze, ale też i na stalówce. Żeby temu zaradzić stalówkę schowano w sekcji pióra. Wystawał tylko jej czubek. Jak czubek gwoździa, gdy przebito deskę. To była stalówka, której nie można było porównać do tych dotychczas istniejących: mała, tubularna. Parker spopularyzował zakrytą stalówkę, ale nie on pierwszy wpadł na ten pomysł. Palma pierwszeństwa należy się francuskiej firmie Stylomine, która opatentowała swój wynalazek w 1938 roku. Zastosowała takie rozwiązanie w modelu 303D. To pióro miało plastikowy korpus i skuwkę. Czy stalówka tej firmy była tradycyjna czy tubularna jak w „51”? Prawdopodobnie była tradycyjna tylko mniejsza.

Samo pióro swym kształtem przypominało pocisk. Jego cechą charakterystyczną była metalowa skuwka i plastikowy korpus. To jest model, który Parker upowszechnił, choć nie było to nowatorskie. Wcześniej firmy Wahl-Eversharp i Sheaffer zastosowały takie rozwiązanie. Jednak nie była to masowa produkcja, raczej eksperyment. W przypadku modelu „51” skuwka pełniła dodatkową funkcję – ozdobną. Produkowano ją w różnych wersjach. Były metalowe, srebrne, platerowane złotem i złote. Ozdabiano je prostymi geometrycznymi wzorami, tak jak przystało na epokę art deco, ale było ich bardzo dużo. Skuwki srebrne i złote przyciągały wzrok. Na nich grawerowano nazwę firmy i modelu, informację o tym z czego je wykonano, czyli wszystko to, co w innych piórach umieszczano na stalówkach. Jego entuzjaści mogliby więc zanucić sobie: killing me softly with his… cap. Wprawdzie były też modele, w których korpus i skuwka były metalowe, ale to były pióra najdroższe, wykonane ze srebra, platerowane złotem lub ze złota, a więc znacznie rzadsze.

Pióro Parker 51 pojawiło się na rynku w 1941 roku, ale próbne egzemplarze wyprodukowano w 1939 roku. I stąd nazwa „51”. Było to w 51. rocznicę powstania firmy w 1888 roku. Produkowano je z doskonałej jakości materiałów. Plastikowy korpus i sekcja były wykonane z nowego rodzaju plastiku – lucytu, którego używano również do produkcji wieżyczek bombowców z II wojny światowej. Poszczególne elementy wykonywano z dokładnością do setnych czy tysięcznych części cala. Do 1948 roku pióro to miało system napełniania vacumatic tj. taki, w którym w korpusie nie było gumowego woreczka. W górnej części korpusu znajdowała się membrana, której naciskanie przyciskiem znajdującym się na czubku korpusu powodowało wypychanie powietrza z korpusu i zasysanie atramentu. Po 1948 roku wprowadzono tzw. aerometryczny system napełniania z woreczkiem plastikowym. To jest taki system, który można jeszcze spotkać w niektórych chińskich piórach imitujących „51”.

Po drugiej wojnie światowej praktycznie wszyscy producenci, widząc jak popularne jest to pióro, zaczęli produkować własne, podobne do niego wersje. Różnica polegała tylko na tym, że jedni zrobili to szybko, a inni opierali się nieco, by w końcu ulec. Zaczęto też masowo podrabiać je.

W Polsce w latach 60-tych i 70-tych bardzo popularne były chińskie pióra, które produkowano na bazie modelu „51”. Skąd jednak wzięły się te „chińskie” pióra? Otóż George S. Parker zbudował w latach 30-tych fabrykę w Szanghaju. Po wojnie, gdy powstała Chińska Republika Ludowa, komuniści chińscy przejęli ją i kontynuowali produkcję. Początkowo pióra te nie odbiegały jakością od tych produkowanych w Ameryce czy w innych krajach, w których Parker miał swoje filie. Później jakość tych piór pogorszyła się, co po części było wynikiem powstawania nowych firm, które nie dysponowały takim doświadczeniem i odpowiednimi maszynami. Nie zmienia to faktu, że niektóre modele są całkiem poprawnie i starannie wykonane. Chińczycy nawet dokonali pewnego usprawnienia. Niektóre modele mają niewielkie okienko atramentowe, którego brak w piórach oryginalnych.

W pewnym sensie można powiedzieć, że pióro Parker 51 zakończyło historię pióra, tę naturalną, bo renesans pióra wiecznego z lat 80-tych i 90-tych był swego rodzaju nostalgią, tęsknotą za minionym czasem. Wszystko zaczęło się od tego, że w latach 60-tych w Anglii stały się bardzo popularne kursy kaligrafii. Za tym poszło zainteresowanie piórami i niejako naturalnie rozwinęło się kolekcjonerstwo starych piór wiecznych, które często miały elastyczne stalówki, a więc takie, które, w zależności od nacisku, pisały cieńszą lub grubszą linią. I z tego powodu doskonale nadawały się do kaligrafowania. To rosnące zainteresowanie piórami wiecznymi dotyczyło całego Zachodu. Za ciosem, jakbyśmy powiedzieli, poszli producenci, którzy dostrzegli rodzący się rynek. Ci pierwsi kolekcjonerzy to przeważnie ludzie, których dzieciństwo i młodość przypadały na lata międzywojenne i za takimi piórami tęsknili, piórami z dużymi, grawerowanymi, elastycznymi stalówkami. A pióro Parker 51 nie spełniało tych warunków i nie cieszyło się zbytnią popularnością. Dla większości z nich kojarzyło się ono z końcem epoki pióra. Co więcej, niektórzy wręcz uważali, że to właśnie to pióro przyczyniło się do popularyzacji długopisu, który pogrzebał pióro wieczne jako powszechny instrument piśmienny. No cóż, z emocjami trudno dyskutować. Ale czyż pióro gęsie, jego trzon, czyż to nie jest tubularna „stalówka”? Historia pióra zatoczyła koło. Zaczęło się od „stalówki” tubularnej i na niej się skończyło.

Pióro wieczne nie zniknęło. Nadal ma swoich zwolenników, ale jest ich niewielu. Do krótkich notatek czy podpisów długopis, pióro kulkowe i inne – są wygodniejsze. Natomiast, według mnie, do dłuższego pisania, pióro jest nie do zastąpienia i nie ma konkurencji. Problem tylko polega na tym, że dziś już nikt dłuższego pisania nie praktykuje.

English version

Parker 51

Parker 51 is the most famous fountain pen in the fountain pen history. This is the first model of what is probably the world’s most recognizable pen. In it’s own way it created as great a revolution in the pen industry as did the ballpoint pen four years later. Copied by all the other major pen manufacturers, it outlived and outsold them all. They say that necessity is the mother of invention. And so it was in this case. The American market in the 1930s was extremely competitive. Kenneth Parker – George S. Parker’s son was the designer of this pen. He knew that success depends on creating a new pen, completely different from the previous ones. But there was also another reason. At that time almost all inks dried by evaporation. Parker developed a fast-drying ink which dried by increased penetration into paper but every rose has its thorns. The alkali present in the formula attacked and deteriorated by pyrolene on the pen barrel and accelerated the perishing of the rubber ink sac. The company developed a resistant barrel made from lucite, the same material used to make turrets nad noses on Second World War bombers.

The quick drying ink was drying on paper, but also on the nib. To remedy this, the nib was hidden in the pen section. It only displayed its tip. Like the tip of the nail when the board was pierced. It was the nib that could not be compared to those existing so far: small, tubular. Parker popularized the hooded nib, but he was not the first to come up with this idea. Priority belongs to the French company Stylomine, which patented its invention in 1938. She applied this solution in the 303D model. The barrel and the cap of the pen was made of plastic. Was its nib traditional or tubular like in the “51”? Probably not. It was traditional and rather smaller.

The pen itself resembled a missile with its shape. Its characteristic feature was a metal cap and a plastic body. This is the model that Parker disseminated, although it was not innovative. Earlier Wahl-Eversharp and Sheaffer used this solution. However, it was not mass production, rather an experiment. In the case of the “51” model, the cap had an additional function – decorative. There exists a wide variety of cap finishes: made of metal, silver, gold filled and solid gold. They were decorated with simple geometrical patterns, the very art deco designs. Silver and gold caps were eye-catching. The name of the company and model was engraved on them as well as information about what they were made of – simply everything that was put on exposed nibs. Enthusiasts of the „51” would be able to hum: killing me softly with his … cap. There were also models in which barrels and caps were made of metal, but these were the most expensive pens, made of silver, gold filled or solid gold, and therefore scarce.

The 51 was introduced in the USA in 1941, but the first pens were made in 1939. And hence the name “51”. It was on the 51st anniversary of the company’s establishment in 1888. They were produced from excellent quality materials. The plastic body and section were made of a new type of plastic – lucite. Individual elements were made with great precision. Until 1948, the pen had a vacumatic filling system, the one in which there was no rubber sac in the body. In the upper part of the body there was a diaphragm. Pressed by the button on the top of the barrel caused the air to push out of the barrel and suck in the ink. After 1948 new filling system was introduced, the so-called aerometric filling system with an ink reservoir sac made from plastic called Pli-Glass. This kind of system can still be found in some Chinese fountaing pens imitating the 51.

After the Second World War, virtually all producers, seeing how popular this pen was, began to make their own copies. The only difference was that some did it quickly, while others resisted a bit to eventually succumb. They also began to counterfeit them en masse.

In Poland in the 1960s and 1970s, Chinese fontain pens that were made on the basis of the “51” model were very popular. Where did the “Chinese” fountain pens come from? Well, George S. Parker built a factory in Shanghai in the 1930s. After the war, when the People’s Republic of China was established, the Chinese communists took over the factory and continued production. Initially, these pens did not differ in quality from those produced in America or in other countries in which Parker had branches. Later, the quality of these pens deteriorated, which was partly the result of the emergence of new companies that did not have such experience and the right machines. Nevertheless some models are quite correctly and carefully made. The Chinese have even made some improvements. Some models have a small ink window that is missing in the original pens.

In a sense, it can be said that the Parker 51 pen finished the story of the pen, the natural one, because the renaissance of the fountain pen from the 80’s and 90’s was a kind of nostalgia, longing for the past. It all started in the 1960s in England where calligraphy courses became very popular. This was followed by interest in fountin pens and collecting of vintage fountain pens which often had flexible nibs that, depending on the pressure, wrote a thin or a broad line. And for that reason they were perfect for calligraphy. This growing interest in fountain pens mainly occured in Western coutries. Fountain pens makers saw the new prospective market. These early collectors remembered their interwar school years and longed for fountain pens with large, engraved, flexible nibs. The 51 pen was quite different. For most of them, it was associated with the fountain pen demise. What’s more, some even thought that this pen contributed to the popularization of the ballpoint pen thus ending the fountain pen rule as a universal writing instrument. Well, it is rather hard to argue with emotions. Le cœur a ses raisons que la raison ne connaît point (“The heart has its reasons that reason does not know”). This famous saying comes frome Blaise Pascal but it perfectly applies to fountain pen colllectors. But do a quill is not tubular? The same shape as in the case of the 51 nib. The history of the pen has turned full circle. It started with the tubular „nib” of the quill and it ended with the tubular nib of the 51.

The fountain pen has not disappeared. It is still present among writing instruments and has its lovers but there are few of them. For short notes or signatures, a ballpoint pen, a rollerball pen or even a pencil – they are all more convenient. In my opinion, however, for long writing, the fountain pen is indispensable. The only problem is that no one is practicing long writing anymore nowadays.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s