Pióro bez skuwki (Capless)

Pomysł pióra bez skuwki jest prawie tak stary, jak stare jest pióro wieczne. Od początku jego istnienia skuwka spełniała wiele pożytecznych funkcji. Chroniła stalówkę przed uszkodzeniem i wysychaniem. Uniemożliwiała staczanie się pióra z biurka. Była też miejscem, na którym umieszczano logo firmy. To wszystko nie powstrzymywało ludzi od szukania nowego rozwiązania. Jednak stworzenie takiego pióra wymagało technologii umożliwiającej szczelne odcięcie dopływu powietrza w sytuacji, gdy pióro nie było używane. Co innego nałożyć skuwkę, a co innego – zabezpieczyć stalówkę w obrębie korpusu pióra.

Wiele osób i firm próbowało skonstruować pióro bez skuwki. Zarejestrowano wiele patentów. Prawdopodobnie pierwszy z nich to ten z 1909 roku, którego autorem był Thomas C. Grant. Pierwszy japoński patent pochodzi z 1923 roku. Jego autorem był Shosuke Hatano. Wykonał on prototyp pióra z wysuwaną stalówką. Odbywało się to przy pomocy przesuwającego się wzdłuż korpusu guziczka. Rok później, w 1924 roku, w fabryce o nazwie Capless Kogyosho w Tokio, rozpoczął on produkcję tego pióra.

Pilor pierwsze

Były to pióra zakraplaczowe. Ich klipsy różniły się od siebie, ale wszystkie miały wyraźny napis „Capless”. By zacząć pisać należało przekręcić część korpusu nad klipsem, a następnie wysunąć stalówkę, przesuwając guziczek wzdłuż korpusu. Ale to nie koniec. Należało jeszcze udrożnić kanalik przepływu atramentu poprzez przekręcenie końcówki korpusu aż do momentu, gdy literki „A” i „B” znajdą się w jednej linii.

Pulman

W 1932 roku francuska firma La Plume d’Or wyprodukowała pióro Pullman. Stalówkę tego pióra można było wsuwać i wysuwać przy użyciu tylko jednej ręki, poprzez naciśnięcie przycisku na czubku korpusu. Ponowne jego naciśnięcie powodowało chowanie stalówki. Było to pióro, które zawierało wewnątrz korpusu gumowy zbiornik na atrament. Jego napełnianie następowało poprzez ściskanie gumowego woreczka metalowym paskiem położonym wzdłuż woreczka.

Asterope

W 1934 roku pojawia się na rynku pióro Asterope włoskiej firmy Aurora. Pióro to miało celuloidowy cylinder i sprężynującą zastawkę na czubku od strony klipsa. W korpusie pióra była też rozgałęziająca się na końcu szczelina. Umiejscowienie guziczka po lewej stronie powodowało otwarcie zasuwki i wysunięcie stalówki. Cofnięcie guziczka powodowało chowanie stalówki i zamknięcie zasuwki. Jego umieszczenie po prawej stronie rozgałęzienia umożliwiało dostęp do wewnętrznego aluminiowego cylindra, a tym samym – do mechanizmu napełniania.

Asterope 1

Na czubku tego cylindra znajdowała się dźwigienka, której podniesienie  powodowało ściśnięcie gumowego woreczka wewnątrz aluminiowego cylindra. Ten system napełniania to odmiana dźwigienkowego systemu napełniania (lever filler), jednego z najbardziej popularnych w historii pióra.

Chociaż pióro Asterope pojawiło się w 1934 roku, to jego historia zaczyna się w 1924 roku, w którym Isaia Levi, założyciel firmy, rejestruje pierwszy patent na pióro bez skuwki. W 1925 roku rejestruje ulepszone rozwiązanie. W tym patencie pióro miało dźwigienkowy system napełniania umieszczony z boku korpusu, tak jak klasyczne pióra dźwigienkowe. Później porzucono te rozwiązanie i umieszczono dźwigienkę na czubku korpusu.

Pilot push tweest

W 1962 roku pojawiło się pierwsze prototypowe pióro firmy Pilot. Było to tzw. twist retractable capless pen, a więc takie, w którym wysuwanie stalówki następowało poprzez przekręcenie pokrętła na czubku korpusu. Pióro to nazywało się Kaiten-shiki. W 1963roku uruchomiono produkcję seryjną. Jego pełna nazwa to Pilot Capless Kaiten-shiki C600MW. Było to pióro na naboje. W 1964 roku wprowadzono model z przyciskowym mechanizmem wysuwu stalówki. Nazywało się ono Knock-shiki, co oznaczało „push-knob system”.

Pilot capless wsp
Współczesne pióra Capless firmy Pilot z przyciskowym systemem wysuwu stalówki, które do złudzenia przypomina rozwiązanie francuskiej firmy La Plume d’Or.

W 1964 roku odbywały się w Tokio igrzyska olimpijskie. Firma Pilot wykorzystała ten fakt do intensywnej reklamy swojego pióra jak również osiągnięć japońskiej techniki, której było ono efektem. Pióro Pilot Capless było jedynym tego typu piórem na rynku i tak jest do dziś, bo jest ono nadal produkowane. Cieszy się wielką popularnością wśród kolekcjonerów, a pewnie i ma swoich zagorzałych użytkowników.

Jakkolwiek dziwna może wydawać się próba łączenia pióra bezpiecznego z piórem bez skuwki, to według mnie ma ona sens. Ich wspólna cecha to ruch stalówki wewnątrz korpusu pióra. Obecnie tego typu mechanizm kojarzy się z długopisem, ale warto wiedzieć, że pierwsze długopisy również miały skuwki.

Na wszystko jest miejsce i czas. Te pierwsze pióra bez skuwki nie cieszyły się zbytnią popularnością. Być może były zbyt skomplikowane w obsłudze, może nie trafiły w gusta klientów, a może czas był nieodpowiedni. Asterope (1932) i Pullman (1934) pojawiły się w latach kryzysu, co zawężało rynek potencjalnego nabywcy. Z kolei Pilot Capless pojawił się, gdy długopis na dobre zadomowił się w świadomości klientów. Był tak samo prosty w obsłudze, ale zdecydowanie tańszy. Kiedy w latach 80-tych nastąpiło odrodzenie się pióra wiecznego, to było to odrodzenie nawiązujące do klasycznych piór. Ten trend utrwalili ci, którzy kierowali się nostalgią, tęsknotą za minionym czasem i przedmiotami, a to dla takiego pióra jak Pilot Capless nie było sprzyjające.

Zdjęcia piór japońskich pochodzą z książki “Fountain Pens of Japan” – Andreas Lambrou and Masamichi Sunami.

Zdjęcia pióra Asterope pochodzą z książki “The History of the Italian Fountain Pen” – Letizia Jacopini.

Zdjęcie pióra Pullman pochodzi z książki “A Passion For Pens” – Pierre Haury & Jean-Pierre Lacroux.

Asterope to, tak jak podaje Wikipedia, córka tytana Okeanosa i tytanidy Tetydy. To też planetoida i gwiazda w Plejadach, w gwiazdozbiorze Byka. A Plejady to w mitologii greckiej nimfy, siedem sióstr: Alkione, Elektra, Kelajno, Maja, Merope, Sterope (Asterope), Tajgete. Zeus przemienił je w gwiazdy. Inne włoskie pióro – Doric, firmy Omas, jedno z najsłynniejszych i najpiękniejszych w historii pióra, było inspirowane kolumnami doryckimi. Cały czas ta Grecja! A później – Rzym! Taka jest nasza kultura, czy nam się to podoba, czy – nie.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s