Ołówek automatyczny – ciąg dalszy

W 1905 roku powstała firma Wahl Adding Machine Company. Zajmowała się ona produkcją urządzeń zliczających do maszyn do pisania. W tym czasie w Rosji i w Królestwie Polskim wybuchła rewolucja 1905 roku. I właśnie w tym momencie na tych ziemiach skończył się wiek XIX, który w Europie Zachodniej jeszcze trwał. Trwała tam nadal epoka, którą Francuzi nazwali La Belle Epoque. Przerwał ją wybuch wojny w 1914 roku, kończąc tym samym wiek XIX w Europie Zachodniej. W 1917 roku do wojny doszła jeszcze rewolucja. W Ameryce też wtedy trwała wojna. Była to jednak inna wojna, wojna konkurencyjna. Była to wojna o rynki zbytu, wojna cenowa, wojna o konkurencyjny produkt, wojna o wyeliminowanie konkurenta z rynku. Była ona bardzo wyniszczająca dla tych, którzy brali w niej udział, choć bez ofiar śmiertelnych.

W 1912 roku Tokuji Hayakawa, japoński przedsiębiorca – późniejszy twórca firmy, która dała początek firmie Sharp Electronics – skonstruował doskonałej jakości mechaniczny ołówek metalowy. Nazwał go Ever-Sharp. Był to ołówek metalowy z mechanizmem wysuwu wkładu. Hayakawa założył w Chicago firmę o nazwie Ever-Sharp Pencil Company, której celem była sprzedaż tego ołówka. Już w 1914 roku podbił on rynek amerykański.

W rok później firma Wahl Adding Machine Company zakupiła pakiet kontrolny Ever-Sharp Pencil Company i przeniosła taśmę produkcyjną do swojej siedziby, w której produkcja rozpoczęła się w 1916 roku. A już w 1917 roku produkowano około 35.000 ołówków dziennie. To była masowa, taśmowa produkcja, zorganizowana w ten sam sposób, w jaki Ford produkował swój pierwszy model – Ford T. W tym samym roku zmieniono też nazwę firmy na Wahl Company. I od tego momentu skoncentrowała się ona wyłącznie na produkcji ołówków.

Żeby zrozumieć skąd się wziął ten oszołamiający sukces, trzeba sobie uświadomić, że ołówek mechaniczny firmy Eversharp był pierwszym ołówkiem z prawdziwego zdarzenia. Był dobrze wyważony, miał odpowiednią długość i grubość oraz odpowiednią wagę. Wkład grafitowy nie wypadał z ołówka. To były te zalety, których brakowało ołówkom z epoki wiktoriańskiej, które bardziej były gadżetami i błyskotkami niż prawdziwymi ołówkami służącymi do pisania czy rysowania. Ich próbka widoczna na zdjęciu poniżej.

Ołowek wiktor

Sukces był wielki i wydawało się, że nie może być żadnych problemów. Ale sukces jednych to zagrożenie dla innych. Pojawiły się trudności z zaopatrzeniem w grafit. Firma Wahl kupowała go od producenta tradycyjnych ołówków drewnianych. A ten poczuł się zagrożony i wprowadził ograniczenia w jego sprzedaży. Firmy produkujące tradycyjne ołówki i te produkujące ołówki automatyczne rywalizowały o tego samego klienta.

W obliczu takich problemów firma Wahl zdecydowała się na produkcję własnego grafitu. Ale to nie było takie proste! Produkcja grafitu od dawna była skrywaną tajemnicą. Nie było więc wyjścia. Trzeba było opracować własną metodę jego produkcji. Wymagało to zaangażowania firmowych chemików, którzy mniej więcej wiedzieli z jakich substancji składa się grafit, ale nie wiedzieli w jakich proporcjach należy je zastosować.

Do tego dochodziło jeszcze inne ograniczenie. Średnica wkładu ołówka automatycznego nie mogła być zwiększona w celu uzyskania większej odporności na złamania, jak to czyniono w przypadku ołówków drewnianych. Konieczność produkcji wkładów o mniejszej średnicy, co około 1920 roku oznaczało 1,17 mm, ograniczała użycie grafitu w skupieniach łuskowatych, który łatwo się ścierał na papierze. I w tym wypadku należało użyć grafitu w skupieniu ziemistym, amorficznym (bezkształtnym).

Problem polegał więc na dobraniu odpowiednich składników we właściwych proporcjach. Ale to jeszcze nie wszystko! Wkłady musiały być wykonane z tolerancją do 0,001 cala. Oznaczało to, że przy produkcji ołówka automatycznego wymagana była precyzja zbliżona do tej, która była wymagana przy produkcji zegarków. W końcu udało się pokonać te trudności i w 1921 roku wyprodukowano 12 milionów ołówków i stosowną do tego ilość wkładów. Co ciekawe, ten pierwszy ołówek mechaniczny z prawdziwego zdarzenia do złudzenia przypominał stylusa. Ostro zakończony na jednym końcu i spłaszczony w formie koła – na drugim.

Wahl olowek

To jest reklama firmy z 1921 roku. Pióro obok, będące niezmienionym modelem firmy Boston Fountain Pen Company, zostało nazwane przez firmę Wahl – Tempoint. Było ono wykonane z czarnego, cyzelowanego (to ten wzorek na korpusie i skuwce pióra) ebonitu.

W 1915 roku firma Wahl zakupiła kontrolny pakiet akcji firmy Ever-Sharp Pencil Company, a w 1917 roku kupiła firmę Boston Fountain Pen Company, która produkowała doskonałe pióro, miała własny zakład produkcyjny i była właścicielem wielu patentów. I od tego czasu pojawiły się nazwy Wahl i Eversharp, które wykorzystywano w reklamach, ponieważ reklamowano zestawy pióro i ołówek. Pióro, podobnie jak ołówek, było całe wykonane w metalu. Te zestawy cieszyły się wielką popularnością, podobnie jak obecnie te pióra, tzw. all metal pens, cieszą się popularnością wśród kolekcjonerów piór.

Dzięki tym dwóm zakupom firma Wahl stała się jedną z największych amerykańskich firm w branży instrumentów piśmiennych. Weszła do tzw. Big Four, czyli Wielkiej Czwórki producentów piór wiecznych, do której zaliczano też firmy takie jak Waterman, Parker i Sheaffer. I stało się to na przestrzeni bardzo krótkiego czasu.

Pod koniec drugiego dziesięciolecia XX wieku firma Du Pont wyprodukowała nowy rodzaj plastiku o nazwie pyralin. Wcześniejszy rodzaj plastiku, wykorzystywany przez pierwszych producentów piór wiecznych, to ebonit. Był on czarny i bardzo trudno poddawał się barwieniu. Natomiast pyralin, nie tylko że był tańszy od ebonitu, ale też łatwy w barwieniu. Wykorzystali to nie tylko producenci piór, ale również producenci ołówków automatycznych. Ołówki wykonane z tego plastiku były znacznie tańsze niż ebonitowe i metalowe. Były lekkie i bajecznie kolorowe.

W 1936 roku firma Eversharp wprowadziła na rynek ołówek automatyczny taki, jakim znamy go dziś. Był to ołówek, w którym wysuwanie wkładu następowało poprzez naciskanie przycisku na czubku ołówka (repeating pencil). Wcześniej wysuwanie wkładu następowało poprzez przekręcanie korpusu (propelling pencil). Jednak miał on swoje wady. Wkłady do niego były kwadratowe, o grubości 1,17 milimetra, co nie zapewniało takiej ostrości rysowania czy pisania, jakiej dostarczały dobrze zaostrzone ołówki drewniane.

Wahl-Eversharp pencil

Po wojnie nie było jakiegoś przełomu w produkcji ołówków automatycznych. Najcieńszy wkład grafitowy, około 0,9 mm grubości, miały niektóre modele firmy Autopoint. Dopiero około 1970 roku pojawiły się ołówki z wkładem o grubości 0,5 mm. I to właśnie one najlepiej sprzedawały się. Wkrótce pojawiły się jeszcze cieńsze wkłady o średnicy 0,3 mm. Pierwszymi, którzy je wyprodukowali byli Japończycy. Do nich dołączyli producenci niemieccy.

Uzyskanie tak małej średnicy, która wytrzymałaby naprężenia związane z utrzymaniem grafitu w ołówku i pisaniem, wymagało dodania do składu grafitu polimerów. W 1985 roku Faber-Castell i inne firmy zaczęły sprzedawać prawdziwy ołówek automatyczny, to jest taki, który wysuwa wkład poprzez samo pisanie i zużywanie się grafitu.

Pierwsze zdjęcie pochodzi z katalogu aukcyjnego Bonham’s z 25 lutego 1994 roku.

Drugie zdjęcie pochodzi z książki Collecting and Valuing Early Fountain Pens, której autorami są Stuart L. Schneider i RoBerta B. Etter, a którą wydała firma Arnold Taylor Printing Inc., New York City, 1980.

Trzecie zdjęcie pochodzi z książki Fountain Pens, której autorem jest Cliff Lawrence, a którą wydała firma Collector Books, Paducah, Kentucky, 1977.

2 thoughts on “Ołówek automatyczny – ciąg dalszy

  1. Nie wiedziałam, że ołówki automatyczne powstały tak wcześnie i że kryją w sobie taką magię, bo kwestie odpowiedniego wyważenia czy też grubości brzmią dla mnie kosmicznie w połączeniu z ołówkiem automatycznym! No cóż – tak właśnie jest, że często te najprostsze rzeczy są tak wyjątkowe. 🙂
    Pozdrawiam!

    Liked by 2 people

  2. Kwestie odpowiedniego wyważenia, grubości, ciężaru, długości są dla nas niezauważalne, gdy są właściwie dobrane, ale przecież ktoś musiał się nad tym wcześniej zastanowić i zaprojektować. Dotyczy to nie tylko ołówków automatycznych, ale i innych instrumentów piśmiennych. Z kolei ołówki grafitowe mają długość zbliżoną do tej, jaką miały starożytne stylusy z czasów egipskich. A drewno do tych zwykłych ołówków musi być takie, by dało się je łatwo zaostrzyć. Do tego najlepiej nadaje się drzewo cedrowe.
    Pozdrawiam!

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s