Pióro gęsie

Pióro gęsie, jak sama nazwa wskazuje, powstawało z piór gęsich. Ale nie tylko! Często wykorzystywano też pióra takich ptaków jak łabędzie, indyki czy wrony. Najwcześniejsza wzmianka o tym instrumencie piśmiennym pochodzi z 547 roku. Widoczny jest on na mozaice z Ravenny, którą datuje się na ten właśnie rok. Prawdopodobnie było ono znane w schyłkowym okresie Imperium Rzymskiego. Pióro gęsie przewyższało pióro trzcinowe w tym sensie, że było bardziej elastyczne, trwalsze i łatwiejsze do zaostrzenia. Cienka końcówka umożliwiała też pisanie mniejszymi literami.

W 313 roku chrześcijaństwo zostało oficjalnie uznane w Rzymie za religię państwową. Sztuka pisania, za sprawą kościołów i klasztorów, rozprzestrzeniała się na całą Europę. I to one stawały się centrami nauczania i ośrodkami sztuki pisarskiej. W początkowym okresie średniowiecza zapotrzebowanie na pióra gęsie poza Kościołem było niewielkie. Dopiero u jego schyłku wyszło poza jego granice. W XV wieku pojawiły się we Włoszech sklepy z artykułami papierniczymi i piśmiennymi. Angielskie słowo „stationer”, oznaczające sprzedawcę artykułów piśmiennych i papierniczych, wywodzi się z łacińskiego „stationarius”, które oznaczało osobę zajmującą się sprzedażą tych artykułów w jednym miejscu – „station”, a nie – wędrownego handlarza.

Pióro gęsie było produktem naturalnym. Wymagało więc, przed użyciem, specjalnego przygotowania. Należało je początkowo przez kilka godzin wymoczyć w wodzie. Następnie zanurzyć na kilka sekund w gorącym piasku lub popiele. W ten sposób następowało usunięcie z pióra zbędnych substancji organicznych. Jednocześnie proces ten utrwalał jego elastyczność i twardość.

Oddzielnym problemem było ostrzenie piór gęsich. Wbrew pozorom nie była to taka prosta sprawa i nie każdy podejmował się tego zadania. Wielu kupowało zaostrzone pióra. Do ostrzenia piór wykorzystywano specjalne noże (penknife). Najstarszy tego typu nóż pochodzi z XII wieku. W XVIII wieku centrum produkcji tych noży było Sheffield, tak jak w XIX wieku centrum produkcji stalówek było Birmingham. Noże do ostrzenia piór często miały składane ostrza i przypominały współczesne scyzoryki, które prawdopodobnie od nich się wywodzą.

Ostrzenie piór gęsich nie było proste i łatwe, więc zastanawiano się nad usprawnieniem tego procesu. W 1809 roku Joseph Bramah opatentował sposób wycinania z piór samych końcówek, które można było zainstalować w obsadce. Tego typu „gęsie stalówki” były ostrzone z obu stron, tak by po zużyciu się końcówki z jednej strony można było wykorzystać drugą. Ta gęsia stalówka była bezpośrednią poprzedniczką stalówki. Urządzenie służące do wycinania takich „stalówek” to quill-cutter, czyli wycinarka gęsich stalówek. Dzięki temu urządzeniu końcówki z piór gęsich można było produkować na masową skalę.

Stal pioro gesie

Zdjęcie powyższe pochodzi z katalogu aukcyjnego CooperOwen Auction Gallery z 25 kwietnia 2003 roku. Przedmiot oznaczony numerem 12 to srebrny Porte Crayon z lat 1790-1820. Porte-crayon to taka obsadka na ołówek tzn. wkładano do czegoś takiego ołówek i tylko zaostrzona końcówka z tego wystawała. Innymi słowy coś, co służyło do noszenia ołówka, tak jak porte-monnaie, to portmonetka, służąca do noszenia monet (monnaie – moneta, pieniądz). Natomiast ten oznaczony numerem 13 jest tak opisany w tym katalogu: A Mordan & Riddle Silver double-ended pen and pencil, English, hallmark London 1829 signed S. MORDAN & CO.S PATENT on the silver reeded tube, with plain ring-decorated slide bands, one end extending a pencil, the other a Bramah-type penholder. Tak więc na jednym końcu mamy ołówek, na drugim – pióro z “gęsią stalówką”.

4 thoughts on “Pióro gęsie

    1. Dziękuję! Przy pisaniu tych tekstów korzystam z różnych źródeł i staram się wybierać z nich to ,co najciekawsze i połączyć w sensowną całość. Często dorzucam coś od siebie. Piszę piórem, później “przepisuję” na komputer i wersję elektroniczną czytam prę razy w różnych dniach i poprawiam prawie za każdym razem. Nawet czasem w tekstach opublikowanych znajduję jakieś błędy. Natomiast teksty krótkie, o których piszesz, że są za krótkie, wcale nie muszą być złe. Wprost przeciwnie! W krótkim o wiele trudniej jest przekazać coś ciekawego, niż w dłuższym.
      Pozdrawiam

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s