Stalówka

Pomysł wykorzystania do pisania metalowej końcówki pojawił się bardzo dawno temu. Idea ta nie była obca Egipcjanom. Rzymianie tworzyli tubularne stalówki ze zwiniętych arkuszy z brązu. Pomimo że gęsie pióro dominowało w Europie jako instrument piśmienny przez ponad 1000 lat, to nie ustawały, przez cały ten czas, próby stworzenia metalowego pióra, a przynajmniej – metalowej końcówki. Szczególnie zależało na tym ludziom piastującym wysokie stanowiska. Chcieli oni mieć inne instrumenty niż ogół piszących wówczas ludzi, czyli przeważnie mnichów.

Próbowano różnych surowców takich jak miedź, mosiądz, stal, srebro i złoto, które miały być odporne na zmiany wilgotności. Pod koniec XVII wieku zanotowano pewien postęp, choć rezultaty były dalekie od zadowalających. Przy dużej wilgotności metalowe stalówki miały tendencje do rozdzierania papieru oraz rdzewienia. Również atrament ze swymi korozyjnymi właściwościami ograniczał trwałość metalowych stalówek. Tylko srebrne i złote nie poddawały się tym właściwościom. Nie mniej jednak, bez względu na rodzaj metalu, wszystkie one ustępowały pod względem pisarskim dobrze zaostrzonym piórom gęsim. Również ich cena nie zachęcała do zmiany upodobań. Jedna zwykła metalowa stalówka kosztowała tyle co garść wysokiej jakości piór gęsich.

Pióra gęsie długo opierały się stalówkom. Jednak to nie jakość ich wykonania zadecydowała o losie piór gęsich. Tą przyczyną była rewolucja przemysłowa. Wynalazek silnika parowego i pojawienie się maszyn pociągnęło za sobą powstanie fabryk i biur. Zmieniała się struktura społeczeństwa. Rządy potrzebowały coraz więcej urzędników. Wzrastało zapotrzebowanie na pracowników biurowych. Wszyscy oni musieli umieć pisać. Stąd konieczność upowszechnienia edukacji. Europa wstrząsana rewolucjami zmieniała się. Edukacja stawała się koniecznością i prawem zarazem. Europa uprzemysłowiona potrzebowała piór w wielu rekach. Europa demokratyczna potrzebowała ich we wszystkich rękach.

Stalówka produkowana na masową skalę pojawiła się wraz z silnikiem parowym. Jako że Anglia była kolebką industrializacji w Europie i na świecie, to i tam najwcześniej zaczęto produkować ją na skalę masową. Zaczęło się w Birmingham około 1820 roku. Do jej twórców należą Joseph Gillot, John i William Mitchell i Josiah Mason. Ci pionierzy byli czeladnikami lub rzemieślnikami. Natomiast James Perry był innym typem pioniera – był finansistą. Josiah Mason był jego współpracownikiem. Połączenie finansów i wiedzy praktycznej przyniosło sukces.

Pomiędzy 1820 a 1840 rokiem pojawiło się mnóstwo patentów usprawniających działanie stalówki. Jej elastyczność poprawiono poprzez nacinanie otworów i szczelin bocznych. Stalówki tubularne, zużywające więcej surowca, zastąpiono modelami pół wygiętymi. W 1846 roku Francuzi przy pomocy specjalistów z Birmingham stworzyli własny, dobrze prosperujący, przemysł produkcji stalówek w Boulogne-sur-Mer. Do nich dołączyli później także Niemcy.

               

Produkowano tysiące różnych stalówek o niezwykle urozmaiconym wzornictwie i kształtach. Osobną kategorią są pudełka, w które je pakowano. Niezwykle kolorowe, z różnymi motywami, często balistycznymi. Same w sobie małe dzieła przemysłu drukarskiego. Bez przesady można powiedzieć, że wiek XIX to wiek stalówki. Największymi producentami w kolejności powstania byli: Joseph Gillott (1820), John Mitchell (1822), James Perry (1824), William Mitchell (1825), Hinks & Wells (1839), Myers (1842), Blanzy-Poure (1846), Heintze & Blankertz (1849), Baignol & Farjon (Sauvage 1850, Lebeau 1856), Leonardt (1856), Brandauer (1862), G-W Huges (1865), Soennecken (1875) i Compagnie Française (Delpierre 1880).

Dziś trudno nam sobie wyobrazić jak wielki był to przemysł. Stalówki dawno temu wyszły z użycia i pozostało po nich wspomnienie – dla większości zresztą bardzo mgliste. Jednak pewne liczby ułatwią zrozumienie skali tego przemysłu. Pod koniec XIX wieku 5000 ludzi było zatrudnionych w Birmingham. W Boulogne-sur-Mer – 1600 osób. Roczna produkcja dochodziła do 2.800 milionów. 1.800 milionów przeznaczano na potrzeby Anglii, 500 – Francji i 500 – reszty świata. Pomiędzy 1830 a 1900 rokiem całkowita szacunkowa liczba wyprodukowanych stalówek wynosiła 125.000 milionów. Przemysł kwitł i wszyscy weń zaangażowani myśleli, że tak będzie zawsze. Przyszłość widziano w różowych kolorach. Ale ona bez ostrzeżeń przekroczyła Atlantyk i dni stalówki były policzone, bo rodził się tam powoli jej następca – pióro wieczne.

Zdjęcie pochodzi z książki „A passion for pens” – Pierre Haury & Jean-Pierre Lacroux, Greentree Publications, 1993. Również powyższy tekst powstał w oparciu o informacje z tej pracy.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s